Boży Głos w Czasach Ostatecznych


radio vanessa 100,3 fm
niedziela godz.8:10

Cytat z Biblii


Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
Ew. Jana 3:16

Widzę obietnicę


 Plik do pobrania

Podeszliśmy trochę bliżej, a kiedy się wyprostowałem, niedźwiedź mnie zobaczył. Tego właśnie on chciał, aby rzucić się do ataku. Strzeliłem, lecz wydawało się, że wcale nie został zraniony. Rzucił się w naszą stronę, ale zanim zdążyłem załadować następny nabój, padł trupem 50 metrów od drugiego myśliwego.
Nie chciałbym go mieć na swoim gardle – powiedział blady jak ściana. Ja też nie – odpowiedziałem.

Older Entries

Ku Tobie Boże mój


  1. Królestwa Bożego szukajcie wpierw 2:09
  2. W dół ze swej chwały 3:43
  3. Chcę powiedzieć tobie kim jest dla mnie Jezus 2:15
  4. Jezusowi chcę òpiewać ku chwale 2:02
  5. Łaska znalazła mnie 2:27
  6. Tam na wzgórzu stał 3:11
  7. Nietrudno jest iść przez ten świat 2:53
  8. To sam Jezus Chrystus 2:19
  9. Uwolniony od zła 4:09
  10. Pokój jak rzeka 3:06
  11. Dlaczego ja 3:34
  12. Sprawdż serce me 2:48
  13. Przez duszą mą płyń 2:26
  14. Słabym ja lecz silnym Ty 2:14
  15. Tak jak jeleń 2:18
  16. Cudowna Boża łaska 2:21
  17. Wysłuchaj Jezu 4:29
  18. świętemu Bogu oddaj cześć 1:38
  19. Niech Haleluja Bogu brzmi 2:16
  20. Ku Tobie Boże mój 3:58

Przyjacielem naszym Jezus


  1. Bądż wola Twoja 3:03
  2. Stary szorstki krzyż 5:16
  3. Tak jakim jest 4:57
  4. Ja potrzebuje Cie 4:40
  5. On jest tu 5:16
  6. Gdy na ten świat 5:53
  7. Chce wielbić Imie Jezusa 4:32
  8. Tam płynie rzeka 3:59
  9. Wczoraj dzisiaj i na wieki 5:30
  10. Przyjacielem naszym Jezus 4:52

Niemal w domu Ernest Fandler


NIEMAL W DOMU

Życiorys Ernesta Fandlera

ROZDZIAŁ I – MŁODOŚĆ

Wielokrotnie proszono mnie, abym napisał swój życiorys, ponieważ nieraz stawiałem czoła różnym trudnościom. Kiedy pewnego razu leciałem nad Atlantykiem i rozmyślałem o mojej przeszłości, zdecydowałem, że to uczynię.

Urodziłem się w Szwajcarii, jako czwarte dziecko w bardzo biednej rodzinie, gdzie było siedmiu chłopców i trzy dziewczyny. Mając dwanaście lat, opuściłem dom, żeby pomóc utrzymać rodzinę. Pamiętam, jak w tym czasie chodziłem sam do lasu i zastanawiałem się, czy życia nie da się w jakiś sposób ułatwić. Moje serce tęskniło za czymś lepszym – choćby miało się to spełnić za milion lat. Dziękuję Bogu za to, że mogłem znaleźć lepsze życie, a teraz mam okazję napisać o tym.

continue reading »